Nasza Gazeta

Boją się ich?

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Dział:: WYDARZENIA

Razem idą Reta i Wymyślanka. Dołączy do nich stowarzyszenie z Gniotka i popularne Krystyny. Na tym nie koniec, bo kolejne lokalne i środowiskowe grupy chcą dołączyć do sojuszu budowanego przez Artura Wnuka.

Na razie stowarzyszenie startuje pod roboczym szyldem „Razem dla Mikołowa”. Pasowałaby też - w nawiązaniu do sportowych emocji, jakie nas czekają - nazwa „Czarny koń”. Wszystko wskazuje na to, że pomysł Artura Wnuka trafił na podatny grunt, co w roku wyborczym powoduje mocny ból głowy wśród obecnych samorządowców. Gdyby się przyjrzeć towarzysko-politycznym układankom w mieście i powiecie łatwo zauważyć, że w kręgach władzy od kilkunastu lat przewijają się ci sami ludzie. Ten sezon polityczny może okazać się przełomowy, bo w Mikołowie jeszcze nikt nigdy nie próbował zorganizować się w oparciu o lokalne i środowiskowe stowarzyszenia. Ta sztuka udaje się Arturowi Wnukowi. Być może wstrzelił się w obywatelską lukę, której nie dostrzegli inni, zdawałoby się bardziej doświadczeni samorządowcy. W sobotę 9 czerwca, podczas Dnia Aktywności Społecznej na mikołowskim Rynku, wspólne stoisko Rety i Wymyślanki należało do najbardziej obleganych. Dostali domek na samym końcu szeregu. Zapewne z tego powodu nie dotarł do nich burmistrz Stanisław Piechula, który odwiedził i przywitał się z pozostałymi uczestnikami. Tego samego dnia relacja z imprezy ukazała się na facebookowym profilu Urzędu Miasta. Autor wymienił wszystkie stowarzyszenia oprócz wspólnego stoiska Rety i Wymyślanki. To lekceważenie? A może strach?

 

Krystyna Świerkot, radna i prezes Stowarzyszenia Pomocna Dłoń Krystyn i Sympatyków
Mikołowskie Krystyny są za każdym pomysłem, który pozwoli lepiej i skuteczniej realizować potrzeby mieszkańców. W różnorodności środowisk, które chcą przyłączyć się do „Razem dla Mikołowa” tkwi ich największa siła. Razem zdziałamy więcej.

 

Michał Polok, pomysłodawca powołania stowarzyszenia mieszkańców Gniotka
Mieszkańcy Gniotka właściwie od wielu lat czują się mieszkańcami Mikołowa gorszej kategorii. Ich oczekiwania dotyczące poprawy jakości życia poprzez inwestycje w infrastrukturę techniczną, drogi czy bezpieczeństwo są ignorowane. Nie mogą też liczyć w tym zakresie na swojego reprezentanta i dlatego zdecydowali w końcu wziąć sprawy we własne ręce i zacząć od rejestracji stowarzyszenia.

Czytany 103 razy Ostatnio zmieniany Poniedziałek, 11 czerwiec 2018 10:48

Nasza Gazeta

EKO POWIAT