Nasza Gazeta

Chcą radzić o rowerach

Oceń ten artykuł
(1 głos)
Dział:: WYDARZENIA

Do Urzędu Miasta w Mikołowie wpłynął wniosek o powołanie zespołu ds. polityki rowerowej. Wnioskodawcy chcą doradzać burmistrzowi i inicjować działania służące rozwojowi transportu rowerowego w mieście.

W styczniowym numerze „Naszej Gazety” pisaliśmy o „mikołowskim skansenie rowerowym”. Maciej Rochel podpowiadał urzędnikom, jak zmienić niebezpieczne przejścia dla pieszych, Aleks Kopia (śląski oficer rowerowy) sugerował, gdzie szukać wzorców. Nie da się ukryć, że infrastruktura rowerowa nie jest mocną stroną Mikołowa. Miasta wokół nas pracują nad politykami mobilności, budują drogi rowerowe i inwestują w infrastrukturę.

Mikołów zdaje się pozostawać daleko w tyle „rowerowego peletonu”.

Wystarczy przeanalizować projekt planowanej przebudowy terenów przy dworcu PKP, by przekonać się, że o bezpiecznym przejeździe rowerem przez centrum miasta urzędnicy nie myślą. Inicjatorem powołania zespołu jest Artur Wnuk, prezes Stowarzyszenia Reta. To nie jest nowy pomysł. Podobne zespoły istnieją w wielu polskich miastach. Ich zadania, kompetencje i style pracy są różne, tak jak różne są miasta - rozlokowanie osiedli, szkół, kościołów i dworców komunikacji publicznej. Ważne jest też sąsiedztwo innych miast.

- W Katowicach zespół sprawdza się bardzo dobrze. Wydaje się, że wszyscy są zadowoleni i miasto, i rowerzyści działający w zespole. Co prawda w Katowicach jest to jedynie ciało doradcze a nie decyzyjne, nie mniej jest to bardzo dobry przykład na bezpośrednią współpracę miasta z mieszkańcami - komentuje Grzegorz Ossoliński, wiceprezes Stowarzyszenia „Rowerowe Katowice”.

„Rowerowe Katowice” to nie jedyne stowarzyszenie, które poparło pomysł powołania zespołu. Wniosek poparły licznie mikołowskie stowarzyszenia, radni Krystyna Świerkot, Sylwester Czarnota i Remigiusz Kuś oraz mieszkańcy Mikołowa sprzyjający temu pomysłowi.

- Jestem jak najbardziej za utworzeniem takiego zespołu - deklaruje Urszula Tkocz z zespołu ds. sportu, turystyki i rekreacji Mikołowskiej Rady Seniorów.

- Jeśli zbierzemy opinie tych, którzy jeżdżą, tych którzy chcieliby jeździć, ale nie czują się bezpiecznie i połączymy to z opiniami urzędników, choć niekoniecznie tylko „drogowców” - wierzę, że uda się zmienić sposób myślenia o poruszaniu się po Mikołowie - dodaje Wnuk.

Wniosek trafił do Urzędu Miasta 5 marca.

Jeśli władze Mikołowa poprą inicjatywę, mikołowski oficer rowerowy zyska doradcę i sojusznika.

Na pracy zespołu skorzystają wszyscy mieszkańcy Mikołowa, choć na realne zmiany trzeba będzie nieco poczekać.

- Taki zespół będzie służył jako grupa doradców, którzy na co dzień jeżdżą rowerem, znają potrzeby osób korzystających z tego środka transportu, a także podróżują po kraju i Europie podglądając, jakie nowinki wprowadzają nasi sąsiedzi. Dzięki temu, każdy mieszkaniec Mikołowa będzie mógł odczuć drobne, ale znaczące zmiany, które zachęcą do korzystania z roweru na co dzień - mówi Maciej Rochel, jeden z sygnatariuszy wniosku, współautor projektu Rowerowy Mikołów.

Beata Leśniewska

 

Artur Wnuk, inicjator powołania zespołu i prezes Stowarzyszenia Reta
- Chcemy stworzenia systemu zrównoważonego transportu w Mikołowie. Chcemy, aby o rowerze pomyśleć jak o bezpiecznym środku transportu. O dojazdach do szkoły, pracy, na basen, do MDK czy do biblioteki, na drobne zakupy. Więcej rowerzystów to mniejszy ruch samochodowy, mniej korków, większa dostępność parkingów. Każdy logicznie myślący kierowca popiera budowę dróg rowerowych. Dużo pracy i wiele lat wysiłków przed nami, ale zacząć trzeba jak najszybciej.

Czytany 659 razy Ostatnio zmieniany Poniedziałek, 12 marzec 2018 10:34

Nasza Gazeta

EKO POWIAT